Bilety:
wt-czw:10 PLN lub 5 PLN
weekendy: 13 PLN

Tym samym jest to najtańsze kino w Warszawie

Jeszcze u nas nie byłeś/aś?

Czas to zmienić











Blog > Komentarze do wpisu
Gadjo Dilo
Tytułowy Gadjo znaczy obcy, jest nim młody Francuz Stephan, który podróżując po Rumunii poszukuje nieznanej cygańskiej pieśniarki. Jedynym śladem owego głosu jest nazwisko wypisane na taśmie, której ojciec słuchał bezustannie w ostatnich chwilach życia. Ciemną nocą zmrożoną wiatrem i śniegiem dociera do wioski, w której wywołuje wielkie poruszenie. Kim jest młody "gadjo", zarośnięty, niezbyt czysty, w dziurawych butach? Złodziejem kur? Porywaczem dzieci? "Gadjo dilo" to dwugodzinna podróż w rytm tańca i śpiewów po rumuńskich bezdrożach.
Jest tu piękna historia miłosna, z niezapomnianą sekwencją erotyczną. Jest utwór społeczny, o trudnej sztuce tolerancji i wzajemnego zrozumienia, z akcentami bynajmniej nie rozłożonymi prostolinijnie między "dobrych Cyganów" i "złych Rumunów". Jest wreszcie w środku, jeśli ktoś zechce, także i aspekt dokumentu etnograficznego.

Gatlif o Rumunii: To ziemia zmasakrowana przez totalitaryzm, gdzie drogi przebiegają przez nierzeczywisty krajobraz elektrowni, pustych fabryk, betonowych budynków, wciąż niedokończonych od czasów upadku Ceausescu. To wszystko tworzy nierealną atmosferę, która dodaje temu krajowi tajemniczości. Teraz nie straszą tu zamki górujące na szczytach wzgórz, nawiedzone przez Draculę, ale właśnie ten stalinowski, przemysłowy krajobraz, który ciągnie się wzdłuż drogi. To jest prawdziwa magia dnia dzisiejszego.

Film zdobył 10 nagród i 4 nominacje, w tym nagrody publiczności na festiwalach w Paryżu i São Paulo a także Cezary za najleszą muzykę oraz dla pary głównych aktorów: Romaina Durisa i Rony Hartner. Kto do tej pory nie miał okazji obejrzeć Gadjo Dilo, nie powinien przepuścić tej okazji. Serdecznie zapraszamy!


niedziela, 25 listopada 2007, salq
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: