|
wt-czw:10 PLN lub 5 PLN weekendy: 13 PLN Tym samym jest to najtańsze kino w Warszawie Jeszcze u nas nie byłeś/aś? Czas to zmienić ![]() ![]() ![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Tango, reż. Carlos Saura
Mario Suarez, utalentowany reżyser, został opuszczony przez żonę. By pokonać żal, rzuca się w wir realizacji filmu o tangu. Pewnego wieczora, kompletując do niego obsadę, poznaje Elenę Flores, piękną młodą kobietę, która na nieszczęście okazuje się kochanką głównego sponsora filmu. Podczas zdjęć, Mario i Elena zakochują się w sobie bez pamięci. W czasie prób w atmosferze narastającego napięcia, jeden z ludzi sponsora wbija Elenie nóż w piersi..Tak w skrócie można opisać fabułę filmu, fabułę, która powstawała podczas kręcenia pierwszych zdjęć, bo Carlos Saura warto zaznaczyć zaczynał produkcję bez scenariusza. 'Choć intryga była potrzebna, należało sprawić, by była szalenie prosta, tak, aby nie zdominowała kluczowej, muzycznej narracji. Poza choreografem, operatorem, baletem i muzykami, są w niej właściwie trzy nieskomplikowane postaci.' I to się udało, bohaterowie i ich rysy w oglądaniu filmu nie przeszkadzają – odwrotnie, można wręcz zaryzykować tezę, że fabuła jest doskonałym dopełnieniem głównego bohatera filmu – tanga. Trudno sobie wyobrazić, by film o tangu powstawał bez pasji i miłości, nie tylko jako składników opowieści, ale i jako nieodłącznych komponentów samego procesu twórczego. Istota tego tańca wyklucza jakąkolwiek powściągliwość: od samego początku, pierwszych taktów muzyki, pierwszy zmysłowych poruszeń tancerzy i prowokacyjnie tajemniczego wyrazu ich twarzy, porywa widza z tętniącą siłą. Nie dziwi też, że Carlos Saura, mistrz gatunku muzycznego i czołowy hiszpański reżyser, przyjął propozycję Juana C. Codazziego, by nakręcić film o tangu, z pełnym entuzjazmem. Miłość Saury do tanga, bierze swoje początki w jego dzieciństwie: 'Wychowałem się na Carlosie Gardelu', mówi twórca. Nie było to jednak łatwe zadanie. Saura rozpoczął pracę odwiedzając szereg lokali tanecznych w Buenos Aires, kupując nagrania, oglądając dziesiątki filmów. 'Nie warto było zaczynać, dopóki nie byłem w stanie wgłębić się w istotę tanga: robienie kolejnego filmu muzycznego byłoby bez sensu,' wyznaje reżyser. Aby ten cel osiągnąć, postanowił on połączyć z sobą kilka elementów: ukazać tango jako popularny taniec, ale i wysoce wystylizowany układ choreograficzny; jego aspekt symboliczny miał się spleść z bezpośrednią zmysłowością; jego waga jako muzyki miejskiej z współczesnym brzmieniem; jego surowy minimalizm ramię w ramię z oszołamiającym zawikłaniem. Ta sztuka Saurze się udała, film porywa od pierwszej minuty, krew widza zaczyna tętnić w rytm muzyki i tańca. 'Zdawałem sobie sprawę, że podstawą dla tego filmu będą światło i choreografia: siła obrazu była najważniejsza. Potrzebowałem sugestywnej oprawy - zbyt naturalistyczne czy realistyczne przestrzenie mogłyby bowiem odwracać uwagę od muzyki i tańca.' – Saura. I tę siłę obrazu tu widać, hiszpański reżyser stworzył niezwykły klimat spektaklu, widowiska – spektaklu, którego nie powstydziłby się deski broadway’owskich teatrów. Reasumując - dużo tu dobrego kina - kina pełnego temperamentu, ognia i erotyki. Jak najbardziej polecam. O Carlosie Saurze napisaliśmy tutaj. wtorek, 20 listopada 2007, salq
TrackBack
|